Kiedy i gdzie nad morze?

Jeżeli chodzi o walory krajobrazowe czy też przyrodnicze, śmiało można powiedzieć, że Polska wygrała los na loterii: mamy i morze i jeziora, góry, pagórki, równiny, doliny, kotliny – niemalże wszystko. Turystyka rozwija się u nas praktycznie w całym kraju. O ile w zimie ogromną popularnością, z uwagi na trwający wtedy sezon narciarski, cieszą się góry, o tyle latem każdy z nas marzy o tym, by zanurzyć się w chłodnym, słonym Bałtyku. Mimo ze jego linia brzegowa to setki kilometrów, bardzo często w czasie wakacji pojawia się ogromny problem z tym, aby móc spokojnie rozłożyć sobie koc na plaży: ludzie leżą tam ściśnięci niczym szprotki w puszce, każdy chce zażywać kąpieli słonecznych i mieć jak najbliżej do morza.

 

Mniej atrakcyjne terminy

 

Jeżeli cenisz sobie prywatność i taka masowa turystyka plażowa nie ma dla ciebie żadnego uroku, koniecznie pomyśl nad tym, by nieco przesunąć termin swojego wakacyjnego wyjazdu: postaw na przykład na początek czerwca gdy dzieci są jeszcze w szkołach albo przedłuż sobie weekend majowy, o ile pogoda dopisze. W ten sposób spokojnie spędzisz urlop, bez towarzyszącego ci na każdym kroku tłumu.

 

Nieznane plaże

 

Dobrym sposobem na to, by cieszyć się większym luzem na plaży, by nie musieć wiecznie tratować cudzych koców w drodze do wody, jest także, oprócz zmiany terminu wyjazdu, zmiana miejsca, w którym chcemy się zatrzymać. Istnieje całe mnóstwo nadmorskich miejscowości, które zachowały urok małego miasteczka, w którym może i nie ma tak wielu współczesnych atrakcji, ale w których czeka na nas czysta, prawie pusta plaża. Warto ich poszukać.

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *